endorfina

Endorfiny

2

Endorfiny należą do peptydów opioidowych, zostały zidentyfikowane w 1975 roku a ich nazwa pochodzi od słów „endogenous morphine”, czyli produkowana w organizmie morfina. Ze względu na wywoływanie stanu euforycznego nazywane są często „hormonami szczęścia”. Jest wiele cząsteczek należących do grupy endorfin; najlepiej dotychczas poznaną jest beta-endorfina.

Hormon adrenokortykotropowy (zwany też ACTH lub kortykotropiną) wydzielany podczas reakcji stresowej oraz endorfiny powstają w organizmie z tej samej cząsteczki, dlatego stres powoduje wydzielanie również endorfin (to pewnie dlatego skoczkowie spadochronowi po wylądowaniu są tacy szczęśliwi ;)).

Endorfiny mają działanie przeciwbólowe i wiele badań wykazało, że akupunkturze towarzyszy wydzielanie hormonów szczęścia. Niektórzy naukowcy twierdzą, że igły wbijane podczas akupunktury stymulują nerwy, które wywołują wydzielenie endorfin w mózgu. Inne badania potwierdzają jednak, że z wydzielaniem endorfin związany jest także efekt placebo, więc moim zdaniem skuteczność akupunktury może być równie dobrze wynikiem stymulacji odpowiednich nerwów, jak i efektu placebo. Naukowcy z Uniwersytetu w Michigan badali za pomocą tomografu komputerowego PET aktywność układu opioidowego w mózgu osób, którym dawano zastrzyki. U pacjentów, którym powiedziano, że zastrzyk zawiera lek przeciwbólowy stwierdzono większą aktywność tego układu, co świadczy o zwiększonej produkcji endorfin. Również sami pacjenci twierdzili, że odczuwają mniejszy ból, mimo że wcale nie dostali środka przeciwbólowego. Wzrost stężenia endorfin wywołuje też śmiech a nawet myślenie o śmianiu się. Prof. Lee Berk z Uniwersytetu w Kaliforni wykazał, że osoby nastawione na oglądanie ulubionej komedii miały o 27% wyższe stężenie beta-endorfiny we krwi niż te, którym powiedziano, że będą czytać czasopismo. …Swoją drogą ciekawe, czy myślenie o skakaniu ze spadochronem zwiększa stężenie endorfin? U zapaleńców pewnie tak; wystarczy, że pomyślę, że za kilka dni skoczę, a już mam uśmiech na twarzy :p

Niektóre badania wskazują też na udział endorfin w wywoływaniu tzw. euforii biegacza, czyli stanu uskrzydlenia, który pojawia się po długotrwałym wysiłku u osób uprawiających m.in. biegi długodystansowe, pływanie, narciarstwo biegowe czy jazdę na rowerze. Z badań, w których podano sportowcom przed ćwiczeniami naltrekson, który blokuje oddziaływanie endorfin wynikło, że jeśli sportowiec nie będzie pod wpływem endorfin, nie uzyska pozytywnych zmian nastroju. Niektórzy naukowcy twierdzą, że euforia biegacza nie jest wynikiem wysiłku fizycznego a satysfakcji ze sprostania wyzwaniu.

Wykazano też, że poziom beta-endorfiny zwiększa sacharoza zawarta w dużych ilościach np. w czekoladzie oraz aspartam stosowany jako słodzik. W internecie można też łatwo znaleźć informacje, że poziom endorfin można podwyższyć sobie jedząc potrawy z ostrymi przyprawami, np. papryką chili oraz uprawiając seks, ale nie znalazłam żadnej potwierdzającej to pracy naukowej.

Bibliografia:

Maja Kochanowska

Zainteresuje Cię też:

2 komentarze

  1. stanisław 21-09-2014 at 17:30

    Zbyt proste zadanie na udowodnienie człowiieczeństwa.

  2. stanisław 21-09-2014 at 17:31

    Też proste

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza udowodnij, że jesteś człowiekiem, rozwiązując równanie matematyczne.


9 + = dwanaście