w pułapce niepokoju, okładka

Recenzja: „W pułapce niepokoju”

0

Ciągle się zamartwiasz albo masz zdiagnozowany zespół lęku uogólnionego? Jest książka dla ciebie! David A. Carbonell w poradniku „W pułapce niepokoju. Jak przechytrzyć własny mózg i przestać się zamartwiać” tłumaczy dlaczego typowe sposoby na pozbycie się lęku często są nieskuteczne i w jaki sposób sobie z nim poradzić.

Ciągłe zmartwienia o pracę, codzienne obowiązki, o bliskich czy o zdrowie potrafią naprawdę uprzykrzyć życie. Osoby, które zmagają się z przewlekłym niepokojem często bezskutecznie próbują pozbyć się negatywnych myśli i przestać się martwić. Często również słyszą rady typu „nie martw się na zapas”, które również nie sprawiają, że ich lęk staje się mniejszy. Jeśli decydują się na skorzystanie z pomocy psychologa, często przechodzą terapię poznawczo-behawioralną. Psychoterapeuci tego nurtu pomagają pacjentom spojrzeć obiektywnie na ich myśli, dzięki czemu pacjent może zrozumieć, że jego lęki często nie mają uzasadnienia. David A. Carbonell zwraca jednak uwagę, że wielu osobom taka terapia nie pomaga, ponieważ doskonale zdają sobie sprawę, że ich lęki są nieracjonalne i tak naprawdę nie mają czym się martwić… a jednak się martwią. Bywa też, że martwią się podwójnie, bo do lęku o zwolnienie z pracy, egzaminy na studiach, czy zdrowie najbliższych dochodzi zmartwienie o to, że za bardzo się martwią i obawa, czy wszystko jest z nimi w porządku, skoro nie potrafią pozbyć się niechcianych myśli i lęków.

Jeśli powyższy opis pasuje do ciebie, gorąco polecam książkę „W pułapce niepokoju”. Autor tłumaczy, dlaczego wysiłki skupione na pozbyciu się swoich lęków często nie przynoszą dobrych rezultatów i zachęca do zmiany relacji ze swoim niepokojem. Czym jest relacja z niepokojem? To m.in. znaczenie, jakie przywiązujemy do niepokojących myśli, nasze samopoczucie w reakcji na te myśli, sposób, w jaki niepokój wpływa na nasze zachowanie czy też sposób, w jaki nasze zachowanie wpływa na to, jak wiele doświadczamy niepokoju.

Autor przedstawia w swojej pracy zasady terapii akceptacji i zaangażowania oraz Regułę Przeciwieństw. Tłumaczy, że bezpośrednie wysiłki obliczone na zmniejszenie niepokoju podwyższają jego poziom, natomiast wysiłki obliczone na zwiększenie niepokoju – obniżają jego poziom. Dlatego, aby zmienić swoją relację z niepokojem, często trzeba działać wbrew swojej intuicji. Zaakceptować niepokojące myśli a nawet spojrzeć na nie z humorem.

W książce znajdziecie konkretne rady pomagające w zmianie swojej relacji z lękiem. Napisana jest prostym językiem, a jednocześnie przedstawia wartościowe psychologiczne teorie. Myślę, że najbardziej mogą na niej zyskać osoby z zespołem lęku uogólnionego, ale może być też przydatna dla osób z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, z fobią społeczną, z lękiem o zdrowie (dawniej zwanym hipochondrią), a także dla tych, którzy nie mają żadnej diagnozy, ale po prostu często się zamartwiają. Polecam również bliskim takich osób, którzy dzięki lekturze będą mogli lepiej zrozumieć jak działa umysł osoby zmagającej się z przewlekłym niepokojem, jak można im pomóc, a jak nie pomagać.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zainteresuje Cię też:

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza rozwiąż równanie matematyczne, aby pokazać, że nie jesteś botem.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.