adrenalina

Biologia stresu

7

W reakcji stresowej biorą udział dwa systemy biologiczne – współczulny układ nerwowy, który aktywuje się jako pierwszy oraz system podwzgórze-przysadka-nadnercza (oś HPA), który zaczyna działać po pewnym czasie.

Współczulny układ nerwowy

Współczulny układ nerwowy (część autonomicznego układu nerwowego), który unerwia narządy wewnętrzne, jest odpowiedzialny za tzw. reakcję walki lub ucieczki. W pierwszych chwilach po zadziałaniu stresora pobudza on nadnercza do wydzielania adrenaliny i noradrenaliny. Wywołuje takie skutki, jak przyspieszenie tętna i oddechu, szybszą i bardziej efektywną pracę serca (z każdym skurczem pompowana jest większa ilość krwi), rozszerzenie oskrzeli oraz źrenic. Powoduje też rozłożenie tłuszczu na kwasy tłuszczowe i glicerol, rozkład glikogenu zmagazynowanego w wątrobie do glukozy, odpłynięcie krwi z kończyn w kierunku mięśni, serca i mózgu oraz ustanie procesów trawiennych.

System podwzgórze-przysadka-nadnercza

System podwzgórze-przysadka-nadnercza aktywuje się dopiero po minutach lub godzinach od zadziałania stresora. Podwzgórze pobudza przysadkę, wydzielając kortykoliberynę (CRH – corticotrophin-releasing hormone). Przedni płat przysadki pod wpływem CRH wydziela inny hormon – kortykotropinę (hormon adrenokortykotropowy, w skrócie ACTH). Kortykotropina zostaje przetransportowana do kory nadnerczy, która wydziela glukokortykoidy (m.in. kortyzol). Kortyzol zwiększa stężenie glukozy we krwi i przyspiesza rozkład kwasów tłuszczowych do ciał ketonowych. Powoduje również zmianę przetwarzania informacji docierających do narządów zmysłów. Zmniejsza wrażliwość zmysłów, czyli zdolność odbioru najsłabszych bodźców, ale zwiększa zdolność rozróżniania odrębnych bodźców. Pod wpływem wysokiego poziomu kortyzolu można nie usłyszeć bardzo cichego dźwięku, ale być w stanie bez problemu rozróżnić dwa różne dźwięki. Glukokortykoidy odpowiadają też za hamowanie aktywności przysadki i podwzgórza, dzięki czemu regulują aktywność reakcji stresowej.

Stres a układ odpornościowy

Stres ma wpływ na układ odpornościowy. Kortyzol i inne hormony glikokortykoidowe, wydzielane przez korę nadnerczy działają na niego negatywnie. Zmniejszają reaktywność limfocytów, blokują ich produkcję w grasicy, a czasami również aktywują proces ich umierania. Ponieważ jednak podczas reakcji stresowej najpierw działa współczulny układ nerwowy, a dopiero potem oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, krótkotrwały stres u większości ludzi nie wywołuje zwiększonego stężenia kortyzolu (szybkość i łatwość reagowania systemu podwzgórze-przysadka-nadnercza jest indywidualnie zmienna i u niektórych osób nawet krótko działające stresory zwiększają stężenie kortyzolu).

Krótkotrwały stres nie zmniejsza odporności, a wiele badań wskazuje nawet na jego korzystne działanie na układ odpornościowy. Wykazały to m.in. badania osób wykonujących pierwsze skoki ze spadochronem. Wydarzenie to spowodowało u nich przejściowy wzrost stężenia komórek NK (natural killers), które odpowiadają za niszczenie komórek zarażonych wirusami oraz komórek nowotworowych. Badania nad inną grupą osób mających wykonać pierwsze w życiu skoki spadochronowe wykazały również inne pozytywne działanie aktywności układu współczulnego. Najbardziej udane skoki wykonały te osoby, których poziom adrenaliny i noradrenaliny był przed skokiem największy. Jednocześnie najgorsze wyniki osiągnęli ci, którzy mieli najwyższe stężenie kortyzolu.

Nie tylko adrenalina…

Adrenalina, noradrenalina i kortyzol to główne, ale nie jedyne hormony biorące udział w reakcji stresowej. Biorą w niej udział również endorfiny i enkefaliny, które zmniejszają percepcję bólu, tyroksyna przyspieszająca uruchamianie energii nagromadzonej w tłuszczu, aldosteron podnoszący ciśnienie tętnicze krwi, a także melanotropina, tyreotropina, wazopresyna, renina, hormon wzrostu, glukagon, prolaktyna, parathormon, kalcytonina, gastryna i wiele innych. Więcej na temat biologii stresu przeczytacie w artykule Reakcja stresowa.

Bibliografia
Paul Martin „Umysł, który szkodzi. Mózg, zachowanie, odporność i choroba”, Wydawnictwo Rebis, lipiec 2000

Zainteresuje Cię też:

7 komentarzy

  1. Introwertyk 17-04-2012 at 06:17

    „Reagując na działanie adrenaliny ich organizmy (introwertyków) zaczynają produkcje acetylocholiny, nerw błędny, włączając się do akcji odcina ich dopływ. Po takiej reakcji potrzeba sporo czasu na to, by zniwelować działanie wszystkich tych substancji. Dodatkowo substancje chemiczne, które są niezbędne w procesie regeneracji u introwertyków, odbudowują się stosunkowo wolno. To dlatego introwertykom trudniej jest wrócić do stanu równowagi psychicznej po sytuacji stresowej i wszelkich innych nagłych zdarzeniach”

    Z kolei u ekstrawertyków aktywacja nerwu błędnego w wyniku wydzielenia się kortyzolu następuje z opóźnieniem przez co trudno jest się im wyciszyć.

    Czy wiesz może coś na ten temat?

    Jestem też ciekaw czy od czego zależy szybkość i łatwość reagowania sytemu podwzgórze-przysadka-nadnercza. Czy u introwertyków/neurotyków/osób wysoce reaktywnych krótko działające stresory zwiększają stężenie kortyzolu w większym stopniu niż u ekstrawertyków/nie-neurotyków/osób nisko reaktywnych?

  2. Maja Kochanowska 17-04-2012 at 13:43

    Nie czytałam nic na ten temat, ale zagadnienie ciekawe, więc poszukam w wolnej chwili :)

  3. Maja Kochanowska 20-07-2012 at 14:33

    Poszukałam, ale nic nie znalazłam :( natknęłam się jednak na inną ciekawą publikacje dotyczącą introwersji i wkrótce napiszę o tym artykuł.

  4. Sylwia 09-04-2014 at 14:16

    Od 7 miesiaca ciazy choruje na nerwice niestety leki ktore biore nie pomagaja co grozi mojemu dziecku?

  5. Maja Kochanowska 09-04-2014 at 20:05

    Dzieci już narodzone wyczuwają stres mamy i go przejmują, możliwe więc, że dzieci jeszcze nienarodzone również.
    Nic więcej niestety na ten temat nie wiem.

    A leki, które bierzesz zostały przepisane przez psychiatrę czy są bez recepty? Przechodzisz terapię u psychoterapeuty?

  6. ppx 29-05-2018 at 09:45

    Jeśli podejrzewa się nieprawidłowe działanie hpa to do jakiego lekarza należy się udać?
    Od zawsze odkąd pamiętam miałam obniżony nastrój, po wyprowadzce z domu gdzie było ciężko przeszłam przez depresję (kilka lat), potem jedno wydarzenie to przerwało ale niestety to się nadal odbija… Byłam przez jakiś czas bezrobotna bo nie mogłam wytrzymać stresu, teraz szukając pracy znowu mam epizody depresyjne (zahaczające wręcz o ataki lęku, bardzo silne myśli samobójcze). Wcześniej nie pracowałam bo też miałam kilka operacji pod rząd i ciągle na L4. Kiedy jeszcze byłam aktywna zawodowo to miałam problemy hormonalne, tj nadal mam trądzik (też nasila się przy stresie), lekarz zdiagnozował pcos chociaż moim zdaniem nie miał ku temu przesłanek, potem zaczęłam się trochę lepiej czuć (aktywna, trzeźwa) to okazało się że mam tarczycę nie w normie i przed kolejną operacją to trzeba wyrównać bo mnie nie uśpią, po wyleczeniu z powrotem zamulam i jest mi non stop zimno, ale wyniki są w normie… Kiedyś matka wygadała mi się, że jak byłam niemowlakiem to ojciec jej zabraniał wstawać do mnie kiedy płakałam. Czytałam, że to może trwale upośledzić reakcje stresowe. I tak jest, stres nawet mały mnie totalnie dobija, powoli przestaję normalnie funkcjonować. Cała ta sytuacja też była słaba, bardzo młodzi rodzice, wpadka, ja urodziłam się chora, nie było zbytnio pieniędzy, ojciec kombinował i rodzice się cały czas kłócili, potem dopóki się nie wprowadziłam ojciec mnie bardzo cisnął psychicznie, od 16 rż przez 10 lat miałam myśli samobójcze.
    Boję się iść do psychiatry. Nie chcę brać leków psychiatrycznych. Wolałabym jakoś naprawić przyczynę po zbadaniu normalnym co się w ogóle dzieje, niż dobierać jakieś leki w ciemno. Bo ładowanie we mnie lekarstw też na mnie bardzo źle wpływa.

  7. Maja Kochanowska 29-05-2018 at 18:10

    Ja bym mimo wszystko sugerowała psychiatrę, mam nadzieję, że będzie w stanie pomóc. Rzeczywiście leczenie zaburzeń psychicznych często wygląda tak, że metodą prób i błędów dobiera się najlepsze leki, ale medycyna obecnie stoi na takim etapie rozwoju, że czasem inaczej się nie da. Na poziomie biologicznym często nie wiadomo co jest przyczyną różnych objawów i nie ma na razie metod, które pozwoliłyby to zdiagnozować.

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza rozwiąż równanie matematyczne, aby pokazać, że nie jesteś botem.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.