skok base jumping

Strategie mentalne w sportach ekstremalnych

0

Psychika jest ważna w każdym sporcie, jednak sporty ekstremalne wyróżnia duże ryzyko wypadku, również śmiertelnego. Jak osoby uprawiające takie sporty radzą sobie z tym zagrożeniem i jakie techniki mentalne stosują, aby osiągać sukcesy?

Artykuł jest oparty na badaniach jakościowych (wywiadach) z trzema grupami sportowców.

Cedric Arijs przeprowadził wywiady z 6 osobami uprawiającymi wingsuit proximity BASE jumping. Wszyscy z nich są doświadczeni w tym sporcie – każdy miał na koncie co najmniej 1000 skoków spadochronowych i skoków BASE, a pięciu z nich miało ponad 1000 samych skoków w wingsuicie. Na czym polega to co robią, możecie zobaczyć na poniższym filmie:

Sean Michael Chamberlain przeprowadził badanie, którego uczestnikami było 9 osób uprawiających freestyle motocross (FMX). Jak wygląda ten sport ilustruje poniższy film, chociaż uczestnicy badania byli mniej doświadczeni niż osoba na filmie. Startowali w amatorskich zawodach i tylko niektórzy z nich potrafili wykonać backflipa (salto w tył).

Trzecie badanie, przeprowadzone przez Shaunna Burke, obejmowało 10 himalaistów, z których każdy co najmniej raz zdobył Mount Everest.

Chociaż każdy z tych sportów* ma swoją specyfikę, niektóre strategie mentalne można zaobserwować u przedstawicieli każdej z tych grup. Niektóre ze strategii (np. wizualizacja, dialog wewnętrzny, krótkoterminowe cele, rutynowe zachowania przed startem) są znane z psychologii tradycyjnych sportów i wykorzystywane przez sportowców wielu dyscyplin. To, co przede wszystkim wyróżnia sporty ekstremalne, to to, że w przypadku tych sportów psychika jest ważna nie tylko po to, żeby osiągać dobre rezultaty, ale też po to, żeby nie zginąć.

Trening wyobrażeniowy

Jedną z umiejętności, jaką muszą posiadać sportowcy i jaką często stosują jest wizualizacja. Pełni ona ważną rolę szczególnie w sportach technicznych, gdzie szczegółowe wyobrażanie sobie ruchów, jakie trzeba wykonać, ułatwia wykonanie ich w rzeczywistości. Jeden z BASE jumperów (Bumblebee**) przyznał, że dzięki wizualizacji, wykonując dany skok po raz pierwszy, czuje się, jakby wykonywał go po raz czwarty.

Mike, zawodnik FMX tak opisuje rolę treningu wyobrażeniowego:

„Musisz zwizualizować triki takie jak superman seat grabs albo double grabs. Musisz zobrazować swoje ręce chwytające siedzenie. Kiedy w rzeczywistości wykonujesz ten trik, nie możesz po prostu skoczyć i patrzeć gdzie powinny pójść twoje dłonie; musisz być świadomy swojego motocyklu i tego, gdzie są twoje dłonie, kiedy sięgają do siedzenia. Jeśli nie masz tej świadomości, może to się skończyć tym, że miniesz się z siedzeniem i uderzysz w ziemię. (…) Wyobrażanie sobie tego triku pomaga w jego wykonaniu, bo myślisz o tym tak dużo, że staje się to naturalne”.

W sportach ekstremalnych, w których błąd może kosztować poważną kontuzję albo śmierć, trening wyobrażeniowy pomaga nie tylko w osiąganiu lepszych rezultatów, ale też zwiększa bezpieczeństwo. Według Bumblebee, „wizualizacja to główna umiejętność zapewniająca przeżycie”.

Wizualizację stosują również niektórzy himalaiści, którym pomaga ona pokonać trudne fragmenty wspinaczki.

Zgodnie z modelem PETTLEP Holmesa i Collinsa, wizualizacja składa się z siedmiu elementów:

P (Physical) – element fizyczny – Podczas wizualizacji powinniśmy korzystać z fizycznych elementów, związanych z daną aktywności i wykorzystywać wszystkie zmysły. Na przykład BASE jumperzy przeprowadzają trening wyobrażeniowy ubrani w kombinezon, w którym będą skakać. Jeden z nich (Dakota) wyjaśnia też, w jaki sposób korzysta z pozostałych zmysłów, poza wzrokiem: „Na przykład wizualizując moją prędkość, to nie jest tak, że po prostu widzę przesuwającą się pode mną ziemię, ale też słyszę to. Słyszę dźwięk mojej prędkości. Myślę o uczuciu, jakiego doznajesz, o ciśnieniu, które powstaje, kiedy naciskasz swoje skrzydła. Czasami kiedy przechodzę w głowie przez skok, naprawdę trzymam rozpostarte ramiona i robię zakręty i ruchy ciałem.”

E (Environment) – element środowiskowy – Wizualizacja będzie bardziej skuteczna, jeśli przeprowadzimy ją w środowisku, w którym będziemy wykonywać daną aktywność. Jeden z BASE jumperów (Medusa) przyznał, że przed skokiem staje na klifie i „próbuje odczytać górę”. Często też wyobrażają sobie skok podczas drogi na szczyt lub używają nagrań wideo.

T (Task) – element zadaniowy – Polega na dopasowaniu różnych aspektów wyobrażenia do własnych potrzeb i preferencji. Na przykład Pinky, który często skacze ze spadochronem jako kamerzysta, wyobraża sobie „położenie siebie w powietrzu w stosunku do innych, tak aby stworzyć przyjemne tło na filmie”.

T (Timing) – element czasowości – Odnosi się do długości trwania wyobrażenia. Niektórzy BASE jumperzy wizualizują swój lot w takim samym tempie, w jakim w rzeczywistości będą lecieć, inni jednak podczas wyobrażenia lecą w zwolnionym tempie.

L (Learning) – element uczenia się – Wizualizacja powinna być dostosowywana do aktualnego poziomu doświadczenia i zadań jakie stoją przed nami. BASE jumper Dakota dostosowuje plan lotu w zależności od poziomu komfortu: „Powiedzmy, że mam kilka zakrętów albo jest kilka przeszkód, obok których chcę przelecieć. Przechodzę przez to wszystko w mojej głowie i wizualizuję lot dokładnie tak, jak chciałbym, żeby wyglądał. Przechodzę też przez plan A, B i C. Plan A jest zawsze najbardziej bezpieczny. To zawsze mój pierwszy plan, w którym chodzi o to, aby po prostu skoczyć, lecieć wysoko, w bezpiecznej odległości od wszystkiego. Więc skaczę, lecę wysoko i następnie, jeśli czuję, że warunki są naprawdę dobre, mam mnóstwo prędkości, wszystko wydaje się dobrze, wtedy przechodzę do planu B, którym jest zbliżenie się do terenu albo obiektu, obok którego chcę przelecieć. I następnie, po tym jak przelecę obok tego obiektu, ponownie wszystko oceniam i wracam do planu A. Czy mam wysokość, prędkość, wszystko co chcę? i następnie kontynuuję. Przeprowadzam ponowną ocenę po każdej części skoku. Zwykle dzielę go na kilka sekcji. (…) To wszystko dzieje się w mojej głowie.”

E (Emotion) – element emocjonalny – Trening wyobrażeniowy powinien zawierać nie tylko obrazy, ale również emocje. Jeden z himalaistów tak opisuje swoją wizualizację: „Wyobraziłem sobie jak docieram do konkretnych miejsc na górze. Wyobraziłem sobie, jak dotrę do Stopnia Hilary’ego, co będę wtedy czuł, mimo że nie mogłem naprawdę poczuć tych emocji albo fizycznego bólu, bo to wszystko było w mojej głowie. Wyobraziłem sobie jak będę się czuł, tak żeby, kiedy dojdę do tego stanu i będę się tak czuł, żebym wiedział co to jest i szedł dalej.”

P (Perspective) – element perspektywy – Wizualizacja może przebiegać z perspektywy wewnętrznej (widziana własnymi oczami) albo z perspektywy zewnętrznej (oczami obserwatora).

Zarządzanie poziomem energii i pobudzenia

Jest to umiejętność regulowania różnych stanów emocjonalnych (np. pobudzenia, lęku, złości, podekscytowania, strachu) w celu uzyskania optymalnego poziomu energii psychicznej i fizycznej.

Podobnie jak wizualizacja, w sportach ekstremalnych zarządzanie stanami emocjonalnymi jest ważne nie tylko ze względu na wyniki i postęp uzyskiwany w danej dyscyplinie, ale też ze względu na bezpieczeństwo. Kilku zawodników FMX zwróciło uwagę, że strach przed wypadkiem i niepewność podczas wykonywania trików, zwiększa ryzyko, że wypadek rzeczywiście się zdarzy. Dlatego stosują różne strategie zmniejszania strachu. Niektórzy starają się po prostu nie myśleć o ryzyku albo zamiast na triku, skupić się na czymś innym, np. na prędkości. Kilku osobom w uzyskaniu odpowiedniego poziomu pobudzenia, pomaga słuchanie muzyki. Inni przyznają, że czują lęk zanim wsiądą na motocykl, ale kiedy już ruszą, cały ich stres mija.

U niektórych osób adrenalina przed startem sprawia, że czują się raczej „napompowani” a nie zestresowani. Todd, wspominając swoje pierwsze zawody, powiedział: „Byłem zestresowany przed startem, ale kiedy zauważyłem, że to po prostu dobra zabawa i miałem umiejętności, aby wypaść dobrze i widowni podobało się, to co robię, wtedy wszedłem do strefy komfortu. A kiedy znalazłem się w tej strefie, nie byłem już zdenerwowany. Adrenalina, którą dostaję podczas zawodów, sprawia, że wszystkie moje stresy odchodzą.”

Ciekawe podejście do poziomu pobudzenia ma Hank, który zwrócił uwagę, że „wiele osób po prostu włącza głośną muzykę i próbuje „napompować się”, chociaż tak naprawdę trzeba zrelaksować się i wyczyścić swój umysł”.

umiejętność wyciszenia się można zauważyć u BASE jumperów. Bumblebee tak opisuje swoje zachowanie i emocje przed skokiem:

Najważniejsza rzecz dla mnie osobiście to nie skakać dopóki nie wyciszę wszystkich moich nerwów. Znalazłem sposób na doprowadzenie tętna do normalnego poziomu, poprzez głębokie oddychanie, swego rodzaju uczucie zen i nie spieszę się z wykonaniem skoku dopóki nie jestem gotowy. To prawdopodobnie najważniejsza rzecz, żeby mieć umysł na właściwym miejscu, zanim skoczysz. (…) Przechodzę od zdenerwowania, kiedy czuję, jakbym miał pinball w głowie, odbija się w kółko, i jest dużo nerwów, jestem podekscytowany, czuję adrenalinę, do momentu, kiedy poprzez oddychanie pojawia się po prostu spokój. (…) To nie jest zdenerwowanie ani podekscytowanie, znajdujesz sposób na zmianę tego w coś, co jest prawie szczęściem i ciepłem. Jak miejsce spokoju.

Bumblebee wpływa więc poprzez umysł na swoje ciało. Inni BASE jumperzy stosują odwrotną strategię i poprzez ciało wpływają na swój umysł. Pinky opisuje to w ten sposób:

Kiedy próbuję czegoś, co wiem, że jestem w stanie zrobić, ale jest to coś nowego, zawsze staram się wydmuchać moje usta i poczuć, że moja twarz jest zrelaksowana. Żeby uświadomić sobie mój aktualny poziom pobudzenia, nie poziom, w którym wydaje mi się, że jestem. Więc strzepując ręce i pozwalając moim ustom i twarzy zrelaksować się, wiem czy jestem nadmiernie pobudzony czy nie. Jeśli jestem w stanie to zrobić, ja osobiście, wiem, że jestem w naprawdę szczęśliwym miejscu, wiem, że mój umysł jest świadomy, jest przytomny i jestem zdolny do myślenia właściwie, kiedy robię coś nowego, bo lubię tak naprawdę być trochę niedostymulowany.

Dakota z kolei, poza głębokim oddychaniem, wykonuje swego rodzaju „taniec”, który pozwala mu się wyluzować przed skokiem. Używa też pulsometru, który wskazuje, czy jego tętno jest za wysokie i pomaga w jego obniżeniu.

Rutynowe praktyki i kontrola bezpieczeństwa

Osoby, z którymi przeprowadzono wywiady zgodnie przyznały, że bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie do skoku, jazdy czy wyprawy. Zawodnicy FMX przed startem przechodzą przez rutynową checklistę, zawierającą elementy, które muszą sprawdzić w swoim motocyklu i które zapewniają bezpieczeństwo. Dzięki temu czują się przygotowani i sprawność sprzętu nie zaprząta im głowy podczas jazdy.

Podobnie postępują BASE jumperzy, chociaż ich checklista oprócz sprzętu zawiera też dwie inne rzeczy: pogodę oraz ich samych, a konkretnie ich umiejętności – czy czują, że mają wystarczające doświadczenie, żeby wykonać bezpiecznie dany skok. Christopher tak opisuje swoje przygotowania do skoku:

Uspokajam swój umysł, wierząc, że pogoda jest w porządku, że sprzęt jest w porządku i wierząc, że ja jestem w porządku. Jeśli możesz odhaczyć te wszystkie rzeczy i wziąć trzy głębokie wdechy, jesteś przygotowany. Jeśli pogoda jest na granicy i zaczynasz się nad nią zastanawiać, nie pomaga ci to uspokoić się. Jeśli martwisz się o sprzęt, nie pomaga ci to uspokoić się. I skok może być dla ciebie zbyt techniczny, to też nie pomaga ci się uspokoić. Bierzesz te trzy rzeczy razem i masz prawdopodobny śmiertelny wypadek. Więc sprawdzam te trzy rzeczy plus oddychanie. Jeśli coś nie pasuje, odchodzę. To jest BASE jumping. (…) Po prostu odchodzę (…) Idę na piwo.

Również himalaiści przyznali, że przygotowanie do wyprawy jest bardzo istotne. Świadomość, że wszystko jest logistycznie dobrze zaplanowane i że są gotowi na każdą sytuację pozwala im czuć się spokojnie. U nich jednak proces przygotowania ma trochę inny charakter, niż u BASE jumperów przed skokiem albo motocrossowców przed występem na zawodach, i odbywa się dużo wcześniej. Himalaiści już rok przed wyprawą na Mount Everest planowali jak będą żyć przez 2,5 miesiąca w górach, ile zabrać jedzenia, jaki sprzęt i jak to logistycznie zorganizować.

Dialog wewnętrzny

W psychologii sportu wyróżnia się dwa rodzaje dialogu wewnętrznego – instruktażowy, który pomaga zastosować odpowiednią technikę i poprawnie wykonać np. trik na motocyklu oraz motywacyjny, którego funkcją jest zwiększenie pewności siebie i dodanie sobie więcej siły psychicznej.

Wszyscy z zawodników FMX, z którymi przeprowadzono wywiad przyznali, że stosują dialog wewnętrzny w celu zwiększenia siły psychicznej. Na przykład Todd, kiedy nie uda mu się prawidłowo wykonać triku, mówi sobie, że „ten trik to nic takiego” albo „milion ludzi to zrobiło, więc nie ma powodu, dla którego ja bym nie mógł„.

Wśród BASE jumperów tylko dwie osoby używają dialogu wewnętrznego. Steve w ten sposób zwiększa swoją pewność siebie, natomiast Pinky’emu pomaga to utrzymać odpowiedni poziom skupienia i pobudzenia.

Umiejętności poznawcze – percepcja i uwaga

Sporty ekstremalne wymagają wysokich umiejętności poznawczych, takich jak szybkie odbieranie i przetwarzanie informacji, wydajne i odpowiednie zachowania w zakresie wyszukiwania wzrokowego, umiejętność szybkiego przewidywania prawdopodobnych zdarzeń, wysokie zdolności do skupiania uwagi.

W przypadku BASE jumpingu umiejętność spostrzegania i interpretacji odpowiednich bodźców jest ważna już podczas wędrówki na szczyt. Dakota podczas wędrówki obserwuje wszystko co się dzieje wokół niego – patrzy na chmury, na drzewa, oszacowuje wiatr, obserwuje jak i gdzie latają ptaki, ponieważ to wszystko daje mu wskazówki przydatne podczas skoku. Jeśli natomiast skok odbywa się z helikopteru, czasami konieczna jest szybka zmiana planu lotu, ponieważ okazuje się, że teren wygląda inaczej, niż wydawało się to z poziomu ziemi.

To wszystko wymaga odpowiedniego przetwarzania informacji, jednak najciekawsze jest jak mózg funkcjonuje już podczas skoku.

„Jesteś jak w tunelu. Ta jedna minuta wydaje się być pięcioma minutami. Czas jest zniekształcony, twoje zmysły są super wrażliwe. Właściwie dla mnie jest to optymalne skupienie, z odpuszczeniem wszystkiego innego. Bo musisz być w chwili obecnej. Nie ma możliwości, żebyś wykonywał różne zadania będąc w takiej sytuacji, opartej na przetrwaniu.” (Steve)

„W sekundzie, w której skaczesz z klifu, wszystko się wycisza i jesteś tylko ty i twoje ciało, i nic więcej. (…) Wszystko inne, każda obawa, którą miałeś wcześniej, wszystko mija. I jesteś tylko ty i powietrze, i klif, z którego skaczesz. Wchodzę w taki stan skupienia, prawie jak końcówka szpilki, że biorę pod uwagę tylko te rzeczy, które naprawdę się liczą w tym momencie.” (Dakota)

Taki stan maksymalnego skupienia na wykonywanym zadaniu, podczas którego ma się wrażenie, jakby wszystko działo się automatycznie i bez wysiłku, nazywa się w psychologii stanem flow. Po polsku używa się też określeń stan uskrzydlenia albo przepływ. Może on wystąpić, kiedy występuje odpowiedni balans między wyzwaniem, którego się podejmujemy a naszymi zdolnościami do podołania temu wyzwaniu. Zadanie musi być więc trudne, ale nie zbyt trudne. Stan taki opisywali nie tylko skoczkowie spadochronowi, ale też zawodnicy FMX:

„Na chwilę przed wjazdem na rampę pojawia się widzenie tunelowe, dzieje się to szybko i potem to jest dziwne, bo jestem w stanie zwolnić. Umiejętność zwolnienia czasu, kiedy jestem skupiony na wyskoczeniu z rampy pomaga mi, bo jestem w stanie kontrolować odgłosy tłumu, widzieć co robię i utrzymać czysty umysł.” (Aaron)

„Zaraz jak wystartuję, wchodzę natychmiast w stan flow, jestem zrelaksowany i skupiony. Kiedy wejdę w uskrzydlenie, wszystko po prostu idzie.” (Jake)

BASE jumper Steve zwrócił uwagę, że w sportach ekstremalnych stan flow nie tylko ułatwia wykonanie zadania, ale też decyduje o bezpieczeństwie lub jego braku.

„Myślę, że psychologia sportu jest tak naprawdę oparta na bardziej tradycyjnych sportach. I jak dla mnie, to czego brakuje, ale myślę, że idziemy w tym kierunku, to pracowanie bardziej na stanie hiper-świadomości, który mamy w sportach wysokiego ryzyka. (…) Ponieważ jesteś tak blisko swojej śmiertelności, twój mózg funkcjonuje zupełnie inaczej niż u zwykłych ludzi. (…) Bycie w stanie flow w sporcie takim jak nasz to kwestia przetrwania. To jak flow albo śmierć. Jeśli nie jesteś perfekcyjnie w chwili obecnej, jeśli nie jesteś skrajnie połączony ze swoim środowiskiem, jak zwierzę, które poluje, podejmujesz dużo większe ryzyko. (…) Ci wszyscy ekstremalni sportowcy – nie mówię o sobie, mówię szerzej, na przykład osoby surfujące na dużych falach, narciarze freeridowi i inni – oni są skrajnie połączeni z sobą samym, są hiper-reaktywni.”

Podczas stanu flow koncentracja uwagi jest automatyczna, jednak w sportach ekstremalnych bywają też sytuacje, kiedy konieczne jest świadome wejście w wysoki stan skupienia. Jeremy wspominał jak ważna jest umiejętność wyłączenia się podczas zawodów FMX oraz powrotu do wysokiej koncentracji po tym jak świadomie na chwilę wyjdzie ze stanu skupienia.

Wyłączam się z tłumu, patrząc na to, co aktualnie robię i nie zwracam uwagi na nic innego. (…) Podczas jazdy musisz wyłączyć się przez większość czasu, ale czasami tłum może cię napompować i to jest dobre, ale potem musisz być w stanie skupić się ponownie na jeździe i znowu zablokować wszystko inne.

O ważnej roli koncentracji uwagi wspominali też himalaiści. W ich przypadku umiejętność skupienia jest szczególnie ważna podczas schodzenia ze szczytu, kiedy występuje już bardzo duże zmęczenie. W utrzymaniu uwagi i zwiększeniu motywacji może wtedy pomóc dialog wewnętrzny. Jeden z himalaistów (nr 10) tak opisuje swoją drogę ze szczytu Mount Everest:

Zejście było w pewnym sensie trudniejsze niż wejście. Po osiągnięciu szczytu i włożeniu w to tyle energii, natychmiast następuje chęć odpuszczenia wysiłku. Miałem tego świadomość, bo dużo rozmawialiśmy o tym, co zrobić, kiedy / jeśli dojdziemy na szczyt. To, czego nie robić, to odpuścić koncentrację, bo na szczycie jesteś dopiero w połowie prawdziwego celu, jakim jest zejście bezpiecznie na dół. Niemniej jednak, zużyłem dużo energii na wejście na szczyt i potem zaszło pytanie, jak zarządzić moimi rezerwami, aby bezpiecznie zejść. Byłem niesamowicie zmęczony podczas zejścia, wyczerpany, ale świadomy mojego otoczenia. Powtarzałem sobie: skoncentruj się, krok za krokiem, jeszcze nie skończyłeś, oddychaj. (…) Wszystkie moje myśli skupiałem na powrocie do obozu czwartego.

Wyznaczanie celów

Podczas trudnego wyzwania, jakim jest zdobycie Everestu, czy start w zawodach w sporcie ekstremalnym, warto jest wyznaczać sobie krótkoterminowe cele – myśleć tylko o najbliższym dniu, albo nawet tylko o najbliższym skoku, najbliższym triku czy najbliższym kroku. Jeden z himalaistów (nr 4) opowiadał jak podczas schodzenia ze szczytu skupiał się tylko na wykonaniu kolejnego kroku. Światło jego czołówki tworzyło koło o średnicy około metra i tylko na ten obszar kierował swoją uwagę. Dzięki temu był w stanie utrzymać koncentrację i nie pozwalał, aby przytłoczyła go myśl o ogromnym dystansie, jaki musi jeszcze pokonać.

Wyznaczanie sobie krótkoterminowych celów jest równie istotne podczas drogi na szczyt. Inny ze zdobywców Everestu (nr 8) podzielił się następującymi wskazówkami:

Prowadziłem wizualizację krok po kroku (…). Ostatecznie chcesz się skupić na wejściu na szczyt, ale tak naprawdę musisz koncentrować się na dniu po dniu i to jest klucz do osiągnięcia sukcesu. (…) Nie możesz skupić się tylko na zdobyciu szczytu. To jak metafora lasu i drzew. Musisz patrzeć na to, co jest przed tobą. Musisz spojrzeć na igły, zanim spojrzysz na drzewo, zanim spojrzysz na cały las. Widziałem wspinaczy, którzy są tak skupieni na szczycie, że nie mogą się skupić na robieniu dobrej roboty i przejściu bezpiecznie przez lodospad.

Budowanie odporności psychicznej

O dużym znaczeniu siły psychicznej wspominali w wywiadach motocrossowcy i himalaiści. Podczas uprawiania FMX, pewność siebie jest często konieczna, aby wykonać zaplanowany trik, w wysokich górach odporność jest z kolei niezbędna, aby nie poddać się trudom wyprawy i być w stanie wytrzymać cierpienie, z jakim często wiąże się zdobywanie najwyższych szczytów. Himalaiści budują odporność psychiczną uczestnicząc w innych trudnych wyprawach i stopniowo przekraczając swoje granice. Jak mówi himalaista nr 1:

„Najważniejsza rzecz to doświadczać trudności. Cierpiałem dużo na innych wyprawach, zanim poszedłem na Everest. Ludzie często pytają mnie jak to jest zdobyć Everest i szczerze mówiąc, to jest największe cierpienie w życiu. (…) Wspinanie się na Everest to jak bolesne wyczerpanie, które idzie w głąb twojej duszy. Więc kiedy pierwsze trudności pojawiają się na Evereście i jest to przedłużający się czas cierpienia, jesteś w stanie to wytrzymać, bo mówisz sobie „tak, cierpiałem w ten sposób już wcześniej i cierpiałem przez dłuższy czas”.”

Samoświadomość

U kilku osób, zwłaszcza u BASE jumperów można zauważyć wysoką świadomość i umiejętność obserwacji swoich własnych stanów emocjonalnych. Zamiast walczyć i próbować przejąć kontrolę nad swoimi wewnętrznymi procesami, jedynie obserwują oni swoje myśli i odczucia, nie oceniając ich. W psychologii taki proces nazywa się uważnością (mindfulness).

Również niektórzy himalaiści przyznali, że starają się obserwować i być świadomi swojego stanu fizycznego, co często nie jest proste i wymaga doświadczenia. Jak opowiadał jeden z nich (nr 7):

„Nauczyłem się odbierać ból jako informację, a niekoniecznie jako sygnał alarmowy, na który zostaliśmy zaprogramowani. Odpowiadam na tę informację zwalniając, pijąc więcej, zmieniając mój porządek snu albo jedząc więcej. Największym wyzwaniem jest odróżnienie nieszkodliwego bólu od sygnałów alarmowych. Co jest bólem zagrożenia a co tylko zwykłym dyskomfortem? Więcej doświadczenia doprowadziło do większej pewności w moich zdolnościach do oceny tego.”

Niektórzy BASE jumperzy przyznali też, że mieli momenty, na przykład po śmierci bliskiego przyjaciela, kiedy zastanawiali się, czy warto jest to robić. Jest dla nich ważne, aby mieć świadomość, dlaczego to robią i działać zgodnie ze swoimi wartościami. Można to odnieść do tzw. podejścia uważności-akceptacji-zaangażowania (ang. MAC – mindfulness-acceptance-commitment). Twórcy podejścia, Gardner i Moore wyróżniają trzy czynniki, które wpływają na lepsze wyniki sportowe: uważna, nieoceniająca świadomość i skupienie na chwili obecnej (uważność); akceptacja wewnętrznych doświadczeń i przyjmowanie ich jako naturalnych (akceptacja); chęć pozostania w kontakcie ze swoimi wewnętrznymi doświadczeniami i wartościami (zaangażowanie).

Umiejętność wyznaczania granic

Zostawiłam to na koniec, chociaż tak naprawdę uważam, że w sportach wysokiego ryzyka jest to najważniejsza umiejętność, bo pozwala po prostu przeżyć. Temat bezpieczeństwa przewijał się już przy okazji innych strategii mentalnych i wiele osób, z którymi przeprowadzono wywiady wspominało jak ważna jest znajomość własnych granic, umiejętność oceny czy posiada się wystarczające doświadczenie oraz brak oporów przed zrezygnowaniem, jeśli robi się zbyt niebezpiecznie.

Nie jest to łatwa umiejętność. Jak zauważył BASE jumper Steve ,”musisz znać siebie bardzo dobrze, aby być w stanie to ocenić (czy masz odpowiednie doświadczenie). I pozostać bardzo obiektywnym„.

Bumblebee mówi z kolei o „wewnętrznym zwierzęciu”, które trzeba umieć kontrolować:

„Jedyny sposób na przetrwanie w tym sporcie to nauczyć się jak kontrolować wewnętrzne zwierzę. Bo możesz powiedzieć sobie wszystko co chcesz, kiedy stoisz na krańcu klifu, ale kiedy skoczysz i zaczynasz lecieć, większość ludzi ma to zwierzę, które przejmuje kontrolę i mówi: „Możesz zrobić ten skręt, możesz przejść ten zakręt, możesz zrobić to” a ty tylko „leć, leć, leć, ładuj!”. I ludzie, którzy żyją na tym świecie, to ci, którzy w tym momencie nanosekund i surrealistycznego doświadczenia, są w stanie mieć siłę psychiczną, żeby zauważyć, że ich wewnętrzne zwięrzę próbuje ich przekonać, aby pójść może za daleko.”

W podobnym stylu wypowiada się Christopher, który mówi, że „trzeba zostawić swoje ego w drzwiach” i wyjaśnia, że sam nigdy nie skacze na 100%, ale na 50 – 70%, aby zapewnić bezpieczeństwo. Na przykład podczas ostatniego skoku z mostu wykonał dwa salta, chociaż wiedział, że umiejętności pozwoliłyby mu na pięć.

BASE jumperzy, z którymi przeprowadzono wywiady z zaniepokojeniem opowiadali też o swoich obserwacjach innych, mniej doświadczonych skoczków, którzy często nie znają swoich granic, starają się zbyt szybko robić postępy albo przekraczają granice, żeby zamieścić fajny film na YouTubie.

„To, co zacząłem zauważać, to że wiele ludzi nie ma pojęcia gdzie są ich granice (…) i zawsze chcą zrobić coś, co podwyższa pobudzenie do maksimum, a wiemy, że nie funkcjonujesz optymalnie, kiedy jesteś zbyt pobudzony. (…) Uczymy się na błędach. Wielu najlepszych BASE jumperów połamało się albo ledwo uszli z życiem, ale kiedy dojdziesz na szczyt (…) masz swoje 10 lat doświadczenia. (…) Więc kiedy przejdziesz przez ten czynnik braku doświadczenia, który może cię zabić, musisz po prostu przestać być beztroski. I jeśli umiesz po prostu wziąć się w garść, słuchać swojej intuicji, nie być idiotą, znać swoje granice i wiedzieć kiedy powiedzieć „nie”, możesz mieć długie i pomyślne życie, i każdego dnia możesz iść dalej, dopóki jest to w twoich granicach, i możesz zawsze wrócić następnego dnia i pójść trochę dalej. Ale nie możesz wrócić następnego dnia, jeśli pójdziesz zbyt daleko.” (Pinky)

Najbardziej podoba mi się zdanie Steve’a, że „problem zaczyna się, kiedy chęć życia staje się mniejsza od chęci zwrócenia uwagi.

* Można też powiedzieć każda z aktywności, bo zaraz ktoś mi zwróci uwagę, że himalaizm albo BASE jumping nie jest sportem a w ogóle to „co to jest sport ekstremalny” ;)
** Uczestnicy badań występują pod pseudonimami albo pod liczbą (himalaiści) i takie same oznaczenia poszczególnych osób stosuję w moim artykule.

Bibliografia:
  1. Cedric Arijs (2014). Mental Skills and Techniques and their Development in Extreme Sport Athletes – The Case of Wingsuit Flying. Thesis at Department of Physical Education and Sport Sciences, University of Thessaly, Trikala, Greece.
  2. Sean Michael Chamberlain (2011). Extreme sport athletes’ perceptions about sport psychology and use of mental skills. Thesis at College of Health and Human Services, California State University, Fresno
  3. Shaunna Burke (2001). Mental strategies of elite Mount Everest climbers. Thesis at School of Human Kinetics, University of Ottawa, Canada.

Zainteresuje Cię też:

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza rozwiąż równanie matematyczne, aby pokazać, że nie jesteś botem.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.