strzykawki

Spór o szczepionki z perspektywy psychologii

3

Od dawna trwa w internecie i mediach spór o bezpieczeństwo szczepionek. Zaczęło się od szczepionek z tiomersalem, które mają wywoływać autyzm, ale od niedawna coraz częściej spotykam się z głosami o szkodliwości wszystkich szczepień. Nie chcę w tym artykule stawać po żadnej stronie. Chcę natomiast wytłumaczyć niektóre mechanizmy psychologiczne, jakie można zauważyć u osób biorących udział w dyskusjach na ten temat i które sprawiają, że obie strony sporu nie są w stanie przekonać drugiej strony do swojej racji.

Błąd konfirmacji

Błąd konfirmacji, zwany też efektem potwierdzenia jest bardzo znanym zjawiskiem w psychologii. Jest to tendencja do poszukiwania informacji, które potwierdzają nasze wcześniejsze przekonania na jakiś temat i do odrzucania informacji, które są sprzeczne z naszymi przekonaniami. W wyniku tej tendencji trudno jest nam udowodnić, że mylimy się w jakiejś sprawie i rzadko zmieniamy zdanie.

W jednym z badań tego mechanizmu (Lord i wsp., 1979) poproszono zwolenników i przeciwników kary śmierci o przeczytanie dwóch tekstów. Jeden z tekstów podawał argumenty za karą śmierci, a drugi przeciwko niej. Oba były napisane naukowym stylem i oparte na źródłach. Na podstawie obu tekstów można by wyciągnąć wniosek, że kwestia skuteczności kary śmierci w odstraszaniu potencjalnych przestępców jest skomplikowana i trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy kara śmierci jest skuteczna czy nie. Badane osoby doszły jednak do innych wniosków. Zwolennicy kary śmierci utwierdzili się w przekonaniu, że powinna być ona wykonywana a w tekście podającym argumenty przeciwko niej doszukiwali się różnych drobnych błędów czy niedociągnięć metodologicznych i podobnie przeciwnicy kary śmierci – tekst, który podawał argumenty za karą śmierci uznali za mało wiarygodny i w rezultacie utwierdzili się w swoim wcześniejszym przekonaniu.

Mechanizm ten można zauważyć również u zwolenników i przeciwników szczepionek. Obie strony sporu spotykają się ze źródłami o szkodliwości, jak i o bezpieczeństwie szczepionek. Zwolennicy szczepień uważają jednak źródła, które podają przeciwnicy za nienaukowe, zmyślone albo zmanipulowane, w odpowiedzi podają linki do artykułów z czasopism naukowych, na które przeciwnicy szczepień odpowiadają argumentem o finasowaniu badań przez koncerny farmaceutyczne i twierdzą, że to te źródła są zmyślone albo zmanipulowane. Zarówno przeciwnikom, jak i zwolennikom łatwiej jest uwierzyć tym źródłom, które mogą utwierdzić ich w swoich przekonaniach, dlatego próby przekonywania drugiej strony sporu do swojej racji są mało skuteczne.

Potrzeba domknięcia poznawczego

Informacji o poziomie bezpieczeństwa szczepionek jest w internecie i innych źródłach mnóstwo. Mało kto zada sobie jednak trud dotarcia do przynajmniej większości tych informacji i zweryfikowania podanych źródeł. Większość zapozna się z jedynie niewielką porcją informacji, na podstawie których wyrobi sobie opinię, często skrajną i będzie ją potem bronić. Odpowiada za to potrzeba domknięcia poznawczego oraz nietolerancja wieloznaczności, która jest jedną z jej składowych. W skrócie – wielu z nas nie lubi czegoś nie wiedzieć. Czasami wolimy wyrobić sobie opinię na dany temat korzystając z pewnej wybiórczej porcji informacji, niż przyznać, że nie wiemy.

Potrzeba domknięcia poznawczego polega na dążeniu do posiadania jasnej i pewnej wiedzy na dany temat. Mówiąc żargonem psychologicznym, jest to dążenie do redukcji poczucia poznawczej niepewności. U podłoża tej potrzeby leżą dwa procesy: najpierw „chwytamy” informację, a potem „zamrażamy” ją w naszych strukturach poznawczych, tzn. w naszej „bazie wiedzy”.

Z jednej strony, na potrzebę domknięcia poznawczego wpływają niektóre czynniki sytuacyjne. Jednym z takich czynników jest czas – jeśli mamy mało czasu na podjęcie decyzji i potrzebujemy jakiejś wiedzy czy własnej opinii aby ją podjąć, nasza potrzeba domknięcia poznawczego będzie w takiej sytuacji oczywiście większa.

Z drugiej strony, potrzeba domknięcia poznawczego jest też cechą osobowości, to znaczy u niektórych osób jest generalnie na niskim poziomie, u innych na wysokim a u większości osób na mniej więcej przeciętnym poziomie. Na cechę tę składa się 5 czynników:

  • Preferowanie porządku;
  • Preferowanie przewidywalności;
  • Nietolerancja wieloznaczności;
  • Zamkniętość umysłowa;
  • Zdecydowanie.

U każdego z nas powyższe cechy występują w mniejszym albo większym nasileniu.

Osoby o wysokiej potrzebie domknięcia poznawczego, lubią porządek i przewidywalne, znane im sytuacje. Mają też zwykle wysoki poziom nietolerancji wieloznaczności. Jest to cecha opisująca jak podchodzimy do wieloznacznych, np. sprzecznych albo niepełnych informacji na dany temat. Nie odnosi się tylko do poszukiwania wiedzy, ale również do innych aspektów życia, np. oceny innych osób. Osoby z wysokim poziomem nietolerancji wieloznaczności często mają problem w dostrzeżeniu, że jedna osoba może mieć zarówno jakieś wady, jak i zalety i generalnie mają tendencję do postrzegania świata w biało-czarnych barwach, a w wieloznacznych sytuacjach zwykle szybko wybierają jedno rozwiązanie i trzymają się go. Takie osoby nie będą więc chętne do czytania sprzecznych informacji na temat bezpieczeństwa szczepionek. Szybciej wyrobią sobie zdanie na ten temat, niż osoby lepiej tolerujące wieloznaczności i będą się bardziej kurczowo trzymać swojego zdania.

Osoby z wysoką potrzebą domknięcia poznawczego cechują się też niską otwartością umysłową, tzn. są niechętne wobec innych, nowych przekonań, idei itp. Są też zwykle zdecydowane, to znaczy szybciej podejmują decyzje niż osoby z niską potrzebą domknięcia poznawczego i są bardziej pewne, że wybrały prawidłowo.

Wysoki poziom potrzeby poznawczego domknięcia sprzyja więc powierzchownej analizie dopływających informacji. Powstały w ten sposób obraz sytuacji jest często uproszczony, ale zapewnia poczucie jednoznaczności i przewidywalności, co zapewnia komfort takim osobom. Ich system przekonań jest sztywny i odporny na zmiany, zwykle szybko formułują opinię na dany temat i w większym stopniu ulegają błędowi konfirmacji. Są zwykle odporne na perswazję, to znaczy trudno narzucić im swoje zdanie. Nie dotyczy to tylko sytuacji, w której pierwszy raz stykają się z danym zagadnieniem. W takim przypadku, dążą do tego aby jak najszybciej wyrobić sobie opinię na dany temat, zatem ich odporność na perswazję będzie niska.

Osoby o wysokiej potrzebie domknięcia poznawczego, zwykle też w większym stopniu ulegają efektowi pierwszeństwa. Jest to tendencja do wyrabiania swojej opinii na podstawie pierwszych usłyszanych informacji i niewrażliwość na późniejsze informacje.

Ponadto cechuje ich niska otwartość na doświadczenia. Jest to cecha opisująca jak podchodzimy do różnych nowości, jak bardzo lubimy zdobywać nową wiedzę itp. Osoby z dużą otwartością na doświadczenia mają też tendencję do podejmowania niekonwencjonalnych i nieschematycznych działań, cechuje je też duża autonomia i samodzielność w formułowaniu sądów i w podejmowaniu decyzji.

W przeciwieństwie do wysokiego, niski poziom potrzeby domknięcia poznawczego, stwarza więc warunki do wnikliwej i dokładnej analizy sytuacji oraz otwartości na nowe informacje. Takie osoby są mniej skłonne do szybkiego formułowania ostatecznych sądów na dany temat, lepiej tolerują niepewność i chętnie rozpatrują alternatywne interpretacje danej sytuacji. Będą więc bardziej skłonne do zapoznania się ze sprzecznymi informacjami na temat ryzyka i korzyści szczepień, mogą się wahać i mieć problem w podjęciu decyzji czy zaszczepić swoje dziecko czy nie, nie będą też opierać się przed zmianą swojego zdania, jeśli otrzymają nowe informacje.

Osoby z wysokim poziomem potrzeby domknięcia poznawczego są jednak zarówno wśród przeciwników, jak i wśród zwolenników szczepień. Co zatem powoduje, że niektórzy znaleźli się akurat wśród przeciwników a nie zwolenników? Można to wyjaśnić wiarą w teorie spiskowe oraz heurystyką dostępności.

Wiara w teorie spiskowe

Nie jest tajemnicą, że niektóre badania są finansowane przez firmy farmaceutyczne. Udowodnienie jednak, że takie badania są manipulowane, albo co więcej – że wszystkie badania stwierdzające bezpieczeństwo szczepionek zostały zmanipulowane przez koncerny farmaceutyczne nie jest już łatwe. Dlaczego więc niektórzy w to wierzą, a inni nie?

Badania pokazują, że niektórzy szczególnie chętnie wierzą w różne teorie spiskowe i wynika to bardziej z ich ogólnych przekonań niż z wiedzy na temat konkretnego wydarzenia. W psychologii mówi się nawet o „mentalności spiskowej”.

Wood i wsp. (2011) przeprowadzili dwa badania na ten temat. W pierwszym badaniu proszono uczestników o zaznaczenie jak bardzo zgadzają lub niezgadzają się z różnymi teoriami spiskowymi. Dotyczyły one zamachu na WTC, globalnego ocieplenia, lądowania na Księżycu oraz śmierci Księżnej Diany. Trzy ze stwierdzeń dotyczących śmierci Księżnej Diany wzajemnie się wykluczały. Dwa z nich zawierały sprzeczne informacje na temat tego, kto ją zabił, a trzecie mówiło, że jej śmierć jest oszustwem i nadal żyje. Okazało się, że wiara w te teorie, pozytywnie ze sobą korelowała. Im bardziej ktoś wierzył, że została zamordowana, tym bardziej wierzył, że nadal żyje. Aby lepiej zbadać to zjawisko, badacze przeprowadzili kolejne badanie, na innej grupie osób. Tym razem pytali o wiarę w różne teorie na temat śmierci Osamy bin Ladena. Ponownie – okazało się, że wiara w informację, że bin Laden już nie żył, kiedy władze ogłosiły, że zginął w akcji amerykańskich komandosów, pozytywnie korelowała z wiarą w informację, że nadal żyje. Badania sugerują więc, że niektóre osoby mają skłonność do wiary w każdą teorię spiskową i wynika to bardziej z ich ogólnego przekonania, że władze czy media coś ukrywają, niż z informacji zebranych na temat konkretnej teorii.

Są pewne cechy, które korelują z mentalnością spiskową. Znaczy to, że u osób, które łatwo wierzą w teorie spiskowe można się spodziewać występowania tych cech, ale oczywiście nie zawsze musi tak być.

Jedną z nich jest poczucie niemocy – osoby, u których ta cecha jest nasilona często czują się bezradne, przyznają, że problemy życiowe je przerastają. U osób z mentalnością spiskową często też występuje anomia, czyli pogląd, że współczesny świat jest zbyt złożony i niezrozumiały, a także wysoki poziom wrogości i lęku oraz niski poziom zaufania. Często też można u nich zauważyć wysoki poziom zewnętrznego umiejscowienia kontroli, tzn. przekonanie, że ich życiem kierują czynniki od nich niezależne.

Co więcej, wiara w teorie spiskowe ma też związek z potrzebą domknięcia poznawczego. Mimo że tak jak wspominałam wyżej, osoby z wysoką potrzebą domknięcia niekoniecznie muszą być skrajnym przeciwnikiem szczepień, to jednak badania wskazują, że u osób wierzących w teorie spikowe, cecha ta częściej występuje na wysokim poziomie. Teorie spiskowe często podają proste wytłumaczenia skomplikowanego problemu, co daje takim osobom komfort.

I to co wydaje mi się najważniejsze w kontekście szczepień – wiara w teorie spiskowe rośnie pod wpływem stresu (dlatego też bardziej podatne na wiarę w nie są osoby generalnie lękliwe). Jest to istotne, ponieważ rodzice martwią się o swoje pociechy, chcą dla nich jak najlepiej, dlatego historie o dzieciach, u których pojawił się autyzm albo inne poważne powikłania po szczepieniu, wywołują u nich lęk a wtedy jest większa szansa, że uwierzą w teorię spiskową stojącą za tą historią.

Heurystyka dostępności

Heurystyki są to uproszczone metody wnioskowania, z których każdy z nas mimowolnie korzysta. Jest to normalne i zdrowe, ponieważ na co dzień nasz umysł musi przetwarzać mnóstwo mniej i bardziej ważnych informacji i każdego dnia podejmujemy wiele mniej i bardziej ważnych decyzji: kupić ten ser, czy tamten, pójść na siłownię, na rower a może do kina, gdzie pojechać na wakacje, brać ten kredyt czy nie, szczepić dziecko czy nie… Nie jesteśmy w stanie każdej naszej decyzji oprzeć na dogłębnej analizie danych. Gdyby nie heurystyki, nic byśmy nie robili, tylko cały dzień wszystko analizowali, wciąż nie będąc gotowym do podjęcia decyzji. Heurystyki są więc potrzebne, natomiast ich skutkiem ubocznym są błędy poznawcze, czyli błędy w naszym rozumowaniu.

Dla przykładu, heurystyka zakotwiczenia i dostosowania polega na oparciu się („zakotwiczeniu”) na łatwo dostępnej informacji (często zasugerowanej przez innych) i dostosowaniu jej do danej sytuacji. Błędy w myśleniu, wynikające z tej heurystyki sa wykorzystywane m.in. przez sprzedawców przy negocjacji cen. Jeśli sprzedawca poda cenę, powiedzmy 1000 zł, prawdopodobnie nie odpowiemy, że kupimy tą rzecz za 200 zł ale raczej, że za 800 zł. „Zakotwiczamy się” na podanej cenie i nie analizujemy dogłębnie ile naprawdę dany produkt jest warty.

Inna powszechna heurystyka, zwana heurystyką reprezentatywności, polega na przypisywaniu obiektu (np. osoby, rzeczy, zjawiska) do danej kategorii na podstawie cech uważanych za charakterystyczne (reprezentatywne) dla danej kategorii, z pominięciem procedur statystycznych. Dobrze wyjaśnia to badanie Kahnemana i Tversky’ego (1972). Poinformowali oni uczestników badania, że stworzono krótkie opisy członków pewnej grupy, w której było 70 inżynierów i 30 prawników. Następnie dali im do przeczytania opisy członków tej grupy, z których jeden brzmiał: „John jest trzydziestoletnim, żonatym mężczyzną z dwójką dzieci. Działa aktywnie w lokalnych organizacjach politycznych. Jego hobby to kolekcjonowanie książkowych „białych kruków”. Jest elokwentny, przekonywujący i nastawiony rywalizacyjnie”. Następnie zapytano ich, czy według nich John jest prawdopodobnie inżynierem czy prawnikiem. Większość osób na takie pytanie odpowiada, że zapewne jest prawnikiem, mimo że z rachunku prawdopodobieństwa wynika co innego.

Mamy też heurystykę dostępności, która wydaje mi się najważniejsza w kontekście niechęci do szczepień. Polega ona na przecenianiu prawdopodobieństwa zdarzeń, które są bardziej dostępne dla naszej pamięci. Zwykle są to wydarzenia, o których słyszeliśmy dużo w mediach, internecie albo dowiedzieliśmy się od znajomego i które silnie wpływają na emocje. Takimi wydarzeniami są na przykład katastrofy lotnicze – są szeroko prezentowane w mediach i silnie wpływają na emocje. Dlatego wiele osób boi się latać samolotami, a nie boi się jeździć samochodami, mimo że statystyki wypadków wskazują, że to jazda samochodem wiąże się z większym ryzykiem śmiertelnego wypadku.

Takimi wydarzeniami są też powikłania poszczepienne. Nietrudno jest znaleźć w internecie zdjęcia albo historie dzieci, które uległy powikłaniom. Można je wyszukać w Google albo znaleźć na Facebooku, gdzie niektórzy widzą je jako udostępnienia od swojego znajomego. Informacje takie budzą u rodziców lęk o swoje dziecko, a to sprawia, że powikłania po szczepieniach wydają im się bardziej prawdopodobne, niż wynika to ze statystyk. Ponadto, w informacjach „antyszczepionkowców” można zauważyć, że bardzo często posługują się oni właśnie historiami / zdjęciami konkretnych dzieci. Takie komunikaty zawsze budzą większe emocje, niż suche statystyki jakie prezentują zwolennicy szczepień.

Mechanizmy takie jak błąd konfirmacji, potrzeba domknięcia poznawczego i wiara w teorie spiskowe są obecne również przy innych kontrowersyjnych tematach, np. GMO czy zmiany klimatu. W przypadku szczepionek dodatkowych emocji dostarcza jednak fakt, że chodzi o bezpośrednie bezpieczeństwo dzieci. Oczywiste, że rodzice chcą dla dziecka jak najlepiej i martwią się o nie, dlatego informacje o powikłaniach wywołują u nich tak silne emocje, a to z kolei często dodatkowo utrudnia chłodną analizę danych.

Dlatego spór o bezpieczeństwo szczepionek będzie trwał jeszcze długo i nie należy się spodziewać, że w najbliższym czasie zwolennicy zdołają przekonać przeciwników albo przeciwnikom uda się przekonać zwolenników.

Bibliografia:
  1. Abalakina-Paap M., Stephan W. G., Craig T. , Gregory W. L. (1999). Beliefs in Conspiracies. Political Psychology, 20(3), 637-647. (pdf na academia.edu)
  2. Bruder M., Haffke P., Neave N., Nouripanah N., Imhoff R. (2013). Measuring individual differences in generic beliefs in conspiracy theories across cultures: Conspiracy Mentality Questionnaire. Frontiers in Psychology, 4(225), 1-15. (tekst na frontiersin.org)
  3. Grzesiak-Feldman M. (2013). The Effect of High-Anxiety Situations on Conspiracy Thinking. Current Psychology, 32(1), 100-118.
  4. Kahneman D., Tversky A. (1972). Subjective probability: A judgment of representativeness. Cognitive Psychology, 3(3), 430–454.
  5. Kossowska M. (2003). Różnice indywidualne w potrzebie poznawczego domknięcia. Przegląd Psychologiczny, 46(4), 355-373. (pdf na kul.pl)
  6. Lord C. G., Ross L., Lepper M. R. (1979). Biased assimilation and attitude polarization: The effects of prior theories on subsequently considered evidence. Journal od Personality and Social Psychology, 37(11), 2098-2109. (pdf na unc.edu)
  7. Marchlewska M., Cichocka A., Kossowska M. (2018). Addicted to answers: Need for cognitive closure and the endorsement of conspiracy beliefs. European Journal of Social Psychology, 48(2), 109-117.
  8. Norton R. W. (1975). Measurement of Ambiguity Tolerance. Journal of Personality Assesment, 39(6), 607-619.
  9. Ophoff H. W. (2001). Intolerance of Ambiguity – two empirical studies on the generality concept and their heuristic implications. Folia Psychologica 5, 35-58. (pdf na uni.lodz.pl)
  10. Myślenie i rozumowanie w: J. Strelau, Psychologia. Podręcznik Akademicki, tom 2., Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004.
  11. Swami V., Furnham A., Smyth N., Weis L., Ley A., Clow A. (2016). Putting the stress on conspiracy theories: examining associations between psychosocial stress, anxiety, and belief in conspiracy theories. Personality and Individual Differences, 99, 72-76. (pdf na westminster.ac.uk)
  12. Umam A.N., Muluk H., Milla M.N. The need for cognitive closure and belief in conspiracy theories: An exploration of the role of religious fundamentalism in cognition. Diversity in Unity: Perspectives from Psychology and Behavioral Sciences – Ariyanto et al. (Eds)
    © 2018 Taylor & Francis Group, London, ISBN 978-1-138-62665-2. (pdf na oapen.org)
  13. Webster D. M., Kruglanski A. W. (1994). Individual Differences in Need for Cognitive Closure. Journal of Personality and Social Psychology, 67(6), 1049-1062. (pdf na semanticscholar.org)
  14. Wood, M. H., Douglas, K. M., Sutton, R. M. (2011). Dead and Alive: Beliefs in Contradictory Conspiracy Theories. Social Psychological and Personality Science, 3, 767-773. (pdf na kent.ac.uk)

Może Cię też zainteresować:

3 komentarze

  1. michau 19-07-2014 at 22:50

    Co do teorii spiskowych i błędów konfirmacji to w moim przypadku, wychowywałem się w środowisku, w którym brakowało kapitału społecznego (albo nawet był ujemny).
    To, że kilka osób z mojego otoczenia bardzo mocno mnie oszukało i w pewnym sensie wykorzystywało moją naiwność, rozciągnęło się na wszystkich.
    Że wszyscy ludzie są źli, oszukują, kłamią, naciągają. No i zacząłem doszukiwać się podstępu we wszystkich ludziach. Patrząc przez taki pryzmat często znajdowałem tego potwierdzenie i nawet na ludzi, którzy wyciągali pomocną dłoń, patrzyłem nieufnie, odrzucając ich wsparcie…

    Tu melatonina nie pomoże, co najwyżej przykryje przyczynę.

    Czas leczy rany, ale zostawia blizny.
    Ze złamaną psychiką jest jak ze złamanym palcem.
    Nieposkładany przez lekarza (albo po prostu przyjaciela) sam się zrasta,
    choć wygląda to później paskudnie.

    Tylko że drugi raz już się nie złamie.
    Na pewno, przynajmniej nie w ten sam sposób.
    Moje psyche nie dało się poskładać zawczasu,
    Przez co jest teraz niezwykle paskudne.

    Jest jak kaktus, który porósł kolcami,
    Kuje gdy ktoś podejdzie zbyt blisko.
    Niekiedy strzela na odległość igłami.

    Brzydota obrzydza,
    Ostrość kolców odpycha,
    Nikt nie lubi cierpieć.

  2. Apsik 22-12-2014 at 10:50

    czesc michau. skad ja to znam :( mialam tak samo i ciezko sie czaaem zuje

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza rozwiąż równanie matematyczne, aby pokazać, że nie jesteś botem.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.