Jak oceniamy innych ludzi – efekt kontrastu i kilka innych mechanizmów

mężczyzna wydaje opinię
mężczyzna wydaje opinię

Opublikowany: 12-02-2021

Ostatnio aktualizowany: 19-04-2021

To, jak oceniamy innych ludzi zmienia się pod wpływem wielu czynników. Przykładem jest efekt kontrastu, czyli zależność oceny jednego elementu od porównania do innych elementów. Na przykład mężczyźni, którzy obejrzą zdjęcia modelek, gorzej oceniają urodę swoich żon niż mężczyźni, którzy wcześniej nie obejrzeli zdjęć modelek (Feldman, 1992 za: Tyszka, 1999).

Efekt ten działa również w przypadku różnych wytworów, na przykład prac pisemnych, wypowiedzi itp. Przeciętne wypracowanie szkolne jest oceniane gorzej, jeżeli wcześniej nauczyciel przeczytał kilka dobrych wypracowań, niż jeśli przed przeczytaniem tego przeciętnego, miał przed sobą kilka słabych wypracowań (Noizet, Caverni, 1988).

Duże znaczenie dla naszych ocen ma także nasz nastrój. W badaniu Forgas i Bower (1987) osoby, które były w dobrym nastroju, czytając opis pewnej osoby poświęcały więcej czasu na czytanie o pozytywnych aspektach tej osoby niż o negatywnych, formułowały więcej ocen pozytywnych niż negatywnych o tej osobie i przypominały sobie więcej informacji pozytywnych o tej osobie niż o negatywnych. Zupełnie odwrotnie było w przypadku osób, które czytały ten sam opis będąc w złym nastroju. Poświęcały one więcej czasu na czytanie o negatywnych cechach tej osoby, więcej negatywnych cech tej osoby sobie przypominali i formułowali więcej ocen negatywnych niż pozytywnych o tej osobie.

Nie potrafimy być także obiektywni, kiedy czujemy jakieś emocje w stosunku do osoby lub osób, które oceniamy – kiedy lubimy je lub przeciwnie. Przeprowadzono już wiele badań na ten temat a jedne z pierwszych jest autorstwa Hastorf i Cantril (1954). Poprosili oni studentów dwóch uniwersytetów o obiektywne ocenienie meczu footballu rozgrywanego przez drużyny z tych dwóch uniwersytetów. Studenci obu uniwersytetów zauważyli więcej naruszeń reguł gry u drużyny reprezentującej przeciwny, nie ich, uniwersytet, chociaż w rzeczywistości obie drużyny grały tak samo agresywnie. W innych badaniach (Vallone, Ross, Lepper, 1985), na trzy dni przed wyborami prezydenckimi, poproszono o określenie, czy media poświęcają obu kandydatom tyle samo czasu. Około jedna trzecia respondentów twierdziła, że media są stronnicze i to na niekorzyść ich kandydata.

Brak obiektywizmu nie zawsze oznacza jednak faworyzowanie osób, do których mamy pozytywny stosunek emocjonalny. Badania (Tesser, Campbell, 1982) wykazały, że faworyzujemy w ocenach przyjaciółki względem nieznajomych w dziedzinach, których nie uznajemy dla siebie ważnych. Jeśli jednak dziedzina jest dla nas ważna, osiągnięcia przyjaciółki w tej dziedzinie oceniamy jako niższe niż osiągnięcia nieznajomej. Chętnie pogratulujemy przyjacielowi sukcesu w dziedzinie, na której sami się nie znamy, ale nie będziemy chcieli, aby był dobry w tym, w czym my sami jesteśmy dobrzy. Chodzi tu o utrzymanie swojej wysokiej samooceny. Jeśli jesteśmy w czymś dobrzy, lepsi od innych, ma to duże znaczenie dla naszego poczucia własnej wartości i przyjaciel, jeśli zacznie osiągać sukcesy w tej samej dziedzinie, może być postrzegany przez nas jako zagrożenie. Jeśli już ma być ktoś od nas lepszy w naszej dziedzinie, lepiej żeby był to ktoś, kogo nie znamy. Co innego, jeśli przyjaciel jest dobry w takiej dziedzinie, na której my się nie znamy. Wtedy chcemy, żeby mu dobrze szło i wysoko oceniamy jego umiejętności w takiej dziedzinie, ponieważ dzięki temu możemy się szczycić, jakiego zdolnego mamy przyjaciela.

Na naszą ocenę mogą wpłynąć nawet bodźce zupełnie niezwiązane z obiektem, który oceniamy. W badaniu Bargh (1999) prezentowano nagranie rozmowy dwóch osób. Jednej grupie badanych powiedziano, że jest to rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko kelnera, a drugiej grupie, że na stanowisko dziennikarza tropiącego przestępstwa. W pewnej chwili na nagraniu pojawiał się trzeci mężczyzna, który przerywał rozmowę. Połowa badanych obejrzała nagranie, na którym mężczyzna ten zachował się agresywnie i stanowczo, a druga połowa dostała nagranie, na którym ten mężczyzna był miły i spokojny. Zadaniem badanych było ocenienie właśnie tego trzeciego mężczyzny. Okazało się, że to, jak został oceniony było zależne od tego, czy badani myśleli, że oglądają rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko kelnera czy na stanowisko dziennikarza. Jeśli myśleli, że rozmowa dotyczy stanowiska kelnera, bardziej pozytywnie ocenili osobę, która przerwała tę rozmowę, jeśli zachowała się miło i spokojnie. Jeśli natomiast myśleli, że rozmowa dotyczy stanowiska reportera, lepiej ocenili tę osobę, jeśli zachowała się stanowczo i agresywnie. Tak więc rozmowa kwalifikacyjna dwóch osób wpłynęła na ocenę osoby, która nie była w żaden sposób z tą rozmową związana. Badani oceniali tę osobę tak jakby oceniali kandydata do pracy. Na stanowisko kelnera bardziej pasowałaby osoba uprzejma i spokojna, więc osoba, która przerwała rozmowę była pozytywnie oceniana, kiedy właśnie tak się zachowała, a na stanowisko reportera kryminalnego bardziej pasowałby ktoś stanowczy, więc inna osoba została lepiej oceniona, jeśli zachowała się stanowczo. Może się to wydawać dziwne, ale tak funkcjonują nasze umysły.

Tekst jest fragmentem mojego ebooka „Wszyscy jesteśmy nieracjonalni”.

Bibliografia

  1. Bargh, J. A. (1999). Automatyzmy dnia powszedniego. Czasopismo Psychologiczne, 5, 209-256.
  2. Forgas, J. P., Bower, H. G. (1987). Mood effects on person-perception judgments. Journal od Personality and Social Psychology, 53(1), 53-60.
  3. Hastorf, A. H., Cantril, H. (1954). They saw a game – a case study. Journal of Abnormal and Social Psychology, 49(1), 129-134.
  4. Noizet, G., Caverni, J. P. (1988). Psychologiczne aspekty oceniania osiągnięć szkolnych. Warszawa: PWN.
  5. Tesser, A., Campbell, J. (1982). Self-evaluation maintenance and the perception of friends and strangers. Journal of Personality, 50(3), 261-279.
  6. Tyszka, T. (1999). Psychologiczne pułapki oceniania i podejmowania decyzji. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  7. Vallone, R. P., Ross, L., Lepper, M. R. (1985). The hostile media phenomenon: Biased perception and perceptions of media bias in coverage of the Beirut massacre. Journal of Personality and Social Psychology, 49(3), 577-585.

Autor: Maja Kochanowska

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Zalajkuj :)
Najnowsze komentarze
Partnerzy

logo laboratoria

logo jooble

Mój ebook
Wszyscy jesteśmy nieracjonalni - okładka