portrety poli ann, okładka

Recenzja: Portrety

0

„Portrety” autorstwa Poli Ann to zbiór krótkich opowiadań o… ludziach. Szukałam tu słowa, które pozwoliłoby na przyporządkowanie bohaterów do jakiejś kategorii, jednak opisane historie są tak różne, że trudno je scharakteryzować jednym określeniem.

Mamy tu na przykład dwie dziewczyny z zaburzeniami odżywania – anoreksją i bulimią. Pod pewnymi względami historie podobne, a jednak różne. Jedna z nich wychodzi już z choroby a druga wciąż nie przyjmuje do wiadomości, że jest chora. Anna Bałuta – bo tak brzmi prawdziwe nazwisko autorki, opisuje też pięć historii kobiet, które doświadczyły gwałtu. Każda historia inna, ale każda zostawia ślad na psychice kobiety. Przeczytacie też opowiadanie o ojcu, który samotnie wychowuje córkę z zespołem Downa, o rodzicach, którzy oczekują na dziecko, które najprawdopodobniej będzie miało zespół Downa, o dziewczynie, której partner zmarł i wiele innych…

Ale nie są to tylko historie życiowych tragedii, chorób i innych dramatów. Wśród bohaterów „Portretów” znajdziecie też zwykłą studentkę pracującą na kasie, nauczycielkę i pielęgniarkę z oddziału paliatywnego. Zwykłe historie, a jednak mogą zaskoczyć czytelnika. Pokazują to, co może nie być widoczne dla osoby, która nie pracuje w tym zawodzie. Umożliwiają spojrzenie na pracę oczami pracownika i lepsze zrozumienie problemów i wyzwań z jakimi się zmaga.

Poli Ann pisze: „To życie tworzy szkielet, a ja ubieram go w historię”. Nie wiem w jakim stopniu opisane historie są rzeczywiste, a ile jest w nich fikcji, ale na pewno doświadczenia niektórych bohaterów mogą niektórym z czytelników być bliskie. Być może wy, wasi przyjaciele lub rodzina doświadczyliście czegoś podobnego. Być może doświadczycie w przyszłości. Niezależnie od tego, zapoznanie się z historiami bohaterów może pozwolić wam lepiej zrozumieć innych i pokazać, że w życiu nie wszystko jest takie, na jakie wygląda na pierwszy rzut oka.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Borgis.

Może Cię też zainteresować:

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza rozwiąż równanie matematyczne, aby pokazać, że nie jesteś botem.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.