przestraszona studentka

Czy pesymizm może być korzystny?

0

W poprzednich artykułach pisałam o pozytywnych zniekształceniach swojego obrazu. O tym, że większość myśli, że jest lepsza niż większość; że kiedy osiągniemy sukces, stwierdzamy, że to nasza zasługa, a jak się nie uda, to mieliśmy po prostu pecha; że nie wierzymy, że może nam się przydarzyć coś złego i tym podobne… są jednak również osoby, które wydają się nieracjonalnie pesymistyczne.

Jak się jednak okazuje, u niektórych ludzi nieracjonalny pesymizm może przynosić korzyści. Na pewno każdy zna lub znał w czasach szkolnych osoby, które przed każdą klasówką czy egzaminem twierdziły, że nic nie umieją i na pewno nie zaliczą, mimo że ich oceny z poprzednich sprawdzianów sugerowały co innego. Osoby takie często cechują się tak zwanym defensywnym pesymizmem. Nadmiernie pesymistyczne przekonanie, że nic nie wiedzą, motywuje ich do nauki.

W pewnym badaniu (Norem, Cantor, 1986) porównywano wyniki optymistów i pesymistów defensywnych. Części z nich mówiono, że na podstawie ich osiągnięć akademickich można założyć, że bardzo dobrze poradzą sobie z zadaniami, jakie mieli wykonywać w ramach eksperymentu. Optymiści, którzy usłyszeli o tym, że będą dobrze sobie radzić, radzili sobie lepiej, niż ci, którzy tego nie usłyszeli, natomiast wśród pesymistów defensywnych ci, którym powiedziano, że będą sobie bardzo dobrze radzić, radzili sobie gorzej, niż ci, którym tego nie powiedziano. Znaczy to więc, że niektórzy, aby osiągnąć dobry wynik, muszą wcześniej myśleć o wyniku pesymistycznie. Lęk motywuje ich bowiem do zwiększonego wysiłku.

Jeśli już jesteśmy przy egzaminach, wspomnę też o strategii samoutrudniania, która również może mieć pewne pozytywne skutki, ale nie w postaci lepszej oceny na egzaminie. Samoutrudnianie polega na zmniejszaniu prawdopodobieństwa otrzymania dobrej oceny, np. poprzez długie imprezowanie dzień przed egzaminem. Porażkę na egzaminie można wtedy wytłumaczyć sobie niewyspaniem i złym samopoczuciem, a nie brakiem umiejętności. Osoba, która długo się uczy, a mimo to nie uzyskuje satysfakcjonującego wyniku może stwierdzić, że jest mało inteligentna, co negatywnie wpłynie na jej poczucie własnej wartości. Natomiast osoba, która przychodzi na egzamin na kacu, nadal może myśleć o sobie jako o inteligentnym człowieku, ponieważ niepowodzenie mogło być wywołane kacem. Jeśli natomiast, pomimo kaca, osoba taka uzyska wysoką ocenę, może stwierdzić, że jest tak zdolna, że nie przeszkodziło jej nawet niewyspanie i ból głowy. Zatem dzięki samoutrudnianiu, niezależnie od wyniku egzaminu, można zachować albo zwiększyć swoje poczucie wartości.

Tekst jest fragmentem mojego ebooka „Wszyscy jesteśmy nieracjonalni”.

Bibliografia:
Norem, J. K., Cantor, N. (1986). Defensive pessimism: Harnessing anxiety as motivation. Journal of Personality and Social Psychology, 51(6), 1208-1217.

Może Cię też zainteresować:

Chcesz coś dodać? Pisz :)

Adres e-mail nie będzie publikowany. Przed dodaniem komentarza rozwiąż równanie matematyczne, aby pokazać, że nie jesteś botem.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.