Przebywanie na dużej wysokości może powodować trwałe uszkodzenia mózgu

wspinaczka w wysokich górach
wspinaczka w wysokich górach

Opublikowany: 26-12-2020

Ostatnio aktualizowany: 20-04-2021

Himalaiści i alpiniści wspinający się na dużych wysokościach często doznają choroby wysokościowej, spowodowanej przede wszystkim niskim ciśnieniem i wynikającej z tego mniejszej dostępności tlenu. Jej objawy mijają po zejściu na niższą wysokość, jednak czasami może dojść do długo utrzymujących się albo nawet trwałych zaburzeń funkcjonowania i uszkodzeń mózgu.

Najczęstszą postacią choroby wysokościowej jest ostra choroba górska (AMS). U osób niezaaklimatyzowanych może wystąpić już na wysokości ok. 2500 m n.p.m. a do jej objawów należą ból i zawroty głowy, uczucie wyczerpania, utrata łaknienia, nudności i/lub wymioty, zaburzenia snu oraz obrzęk twarzy i kończyn. Powyżej 4500 m n.p.m. czasem dochodzi do pogorszenia ostrości widzenia oraz omamów słuchowych lub wzrokowych. Przebywanie na dużych wysokościach może też prowadzić do innych zaburzeń w funkcjonowaniu układu nerwowego. Spadek saturacji (wysycenia krwi tlenem) do 85% zmniejsza zdolność do koncentracji oraz zaburza koordynację mięśniową. Przy 75% osłabia się zdolność obiektywnej oceny zdarzeń i własnego postępowania, pojawia się chwiejność emocjonalna i pogłębiają się zaburzenia czynności mięśni.

W zaawansowanych przypadkach choroby wysokościowej rozwija się wysokościowy obrzęk płuc (HAPE) lub/i wysokościowy obrzęk mózgu (HACE), które często prowadzą do śmierci.

Mimo że choroba wysokościowa mija po zejściu na niższą wysokość, u niektórych osób powracających z wysokich gór przez długi czas utrzymują się zaburzenia w funkcjonowaniu ich organizmu.

Już w latach 30. XX wieku zauważono, że u osób, które przez dłuższy czas przebywały na dużej wysokości bez odpowiedniej aklimatyzacji, może dojść do trwałych uszkodzeń mózgu. Doniesienia z późniejszych lat potwierdziły te obserwacje. Na przykład w trakcie wyprawy w Himalajach w 1963 r. sześciu uczestników spędziło 4-12 godzin powyżej 8500 m a u 4 tlen skończył się na szczycie. Wszyscy doświadczyli zaburzeń psychicznych z zaburzeniami postrzegania. Minęły one po zejściu na niższą wysokość, jednak jeszcze długo po wyprawie himalaiści zauważali u siebie gorszą pamięć, trudności w przypominaniu znanych imion i nazwisk i problemy z doborem słów. U niektórych występowały przedłużające się stany depresyjne.

Zespół objawów spowodowanych uszkodzeniem mózgu po pobycie w warunkach stresu wysokogórskiego Zdzisław Ryn nazwał mózgową astenią wysokościową. Funkcjonuje też określenie zespół astenii wysokogórskiej.

Zdzisław Ryn w latach 1968-1976 prowadził badania wśród polskich uczestników wypraw wysokogórskich. W badaniach wzięło udział 40 alpinistów/himalaistów, którzy uprawiali wspinaczkę górską 6-25 lat i uczestniczyli w 2-12 wyprawach wysokogórskich. Przebywali od kilku tygodni do kilku miesięcy w strefie 4000-6000 m wysokości, kilka tygodni na wysokości 6000-7000 m i od kilku do kilkunastu dni powyżej 7000 m. Wszyscy przynajmniej raz przebyli ostrą chorobę górską.

Uczestnicy przechodzili badania psychiatryczne, neurologiczne i psychologiczne przed wyprawami, w ich trakcie oraz po zakończeniu.

Bezpośrednio po wyprawie wysokogórskiej u prawie wszystkich można było zauważyć spowolnienie, niechęć do wysiłku fizycznego i umysłowego, unikanie kontaktu z innymi ludźmi, uczucie zmęczenia, nadmierną senność, trudności w myśleniu, pogorszenie pamięci i chwiejność nastroju. Byli rozdrażnieni, spięci, niecierpliwi i chcieli jak najszybciej wrócić do kraju i rodziny. U kilku wspinaczy wystąpiła odmienna reakcja. Osoby te bezpośrednio po zakończeniu wyprawy były pobudzone fizycznie i psychicznie, beztroskie, snuły nierealistyczne plany na przyszłość, czuły się oszołomione, łatwo popadały w konflikty i miały zwiększony apetyt.

Większość wspinaczy wróciła do normalnego funkcjonowania i stanu psychicznego w ciągu kilku do kilkunastu tygodni, ale u 11 osób jeszcze po 6-12 miesiącach objawy utrzymywały się, u niektórych nawet w większym nasileniu.

W sferze intelektualnej widoczne było u nich osłabienie sprawności myślenia i pamięci, zwłaszcza zapamiętywania oraz zawężenie zainteresowań. Szybciej męczyli się psychicznie i czuli znużenie np. podczas czytania albo słuchania wykładów oraz mieli problemy z koncentracją uwagi. Dwie osoby, będące pracownikami naukowymi, zauważyły u siebie problemy z artykulacją co utrudniało im prowadzenie zajęć na uczelni. Musieli też korzystać podczas wykładów z notatek, które wcześniej nie były im potrzebne. W sferze emocjonalnej, badani mieli obniżony nastrój oraz osłabiło im się poczucie humoru. Mieli mniejszą tolerancję na trudne i konfliktowe sytuacje a kilka osób zauważyło u siebie większą skłonność do impulsywnych reakcji, zniecierpliwienia a nawet zachowań agresywnych. U 8 osób występowały zaburzenia potencji seksualnej, które u 1 osoby utrzymywały się jeszcze 4 lata po wyprawie wysokogórskiej. U 4 osób stwierdzono objawy ogniskowego uszkodzenia mózgu, takie jak oczopląs, zaburzenia pola widzenia, nieprawidłowości w zapisie EEG. U 1 alpinisty po roku od wyprawy wciąż utrzymywał się niedowład prawej ręki i lewej nogi, który wystąpił podczas pobytu na wysokości 7700 m.

Wspinacze, u których zaburzenia utrzymywały się przez długi czas po wyprawie mieli na koncie kilka wypraw wysokogórskich i długo przebywali w strefie ekstremalnych wysokości bez użycia tlenu. Wszyscy przebyli też ostrą chorobę górską w zaawansowanym stadium – z powikłaniami mózgowymi, zaburzeniami psychotycznymi oraz oddechem Cheyne’a i Stokesa (nieregularny oddech z okresowymi bezdechami). Doznali też deterioracji wysokościowej, objawiającej się gwałtownym spadkiem masy ciała.

Podobne badania przeprowadziło też kilku innych naukowców. Na przykład Brenda T. Townes ze współpracownikami objęła badaniami 21 himalaistów, którzy w 1981 r. zdobywali Mount Everest. Zaburzenia uczenia się, pamięci i ekspresji słownej, jakie wystąpiły u niektórych osób okazały się przejściowe. Były zauważalne po 3 dniach od zejścia na niższą wysokość, ale po roku nie było już po nich śladu. U 13 wspinaczy występowały jednak długotrwałe (widoczne wciąż po roku) zaburzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej.

Nowsze badania, w których wykorzystywano rezonans magnetyczny lub tomografię komputerową potwierdzają, że przebywanie w wysokogórskich warunkach może prowadzić do trwałego uszkodzenia mózgu. Większość badań przeprowadzano tylko po wyprawie, ale istnieją nieliczne lepsze metodologicznie, w których uczestnicy mieli wykonane badania obrazowe mózgu przed wyprawą oraz po powrocie z gór.

Uczestnikami jednego z badań (Paola i wsp., 2008) było 9 alpinistów, którzy brali udział w wyprawach na Mount Everest i K2. Wszyscy mieli co najmniej 10-letnie doświadczenie we wspinaczce górskiej i kilka razy w roku przekraczali w Alpach wysokość 4000 m. Jeden ze wspinaczy zdobył zarówno Everest, jak i K2, dwóch zdobyło jeden z tych szczytów, a pozostałe osoby nie osiągnęły wierzchołka ani jednej, ani drugiej góry z powodu ostrej choroby górskiej. Wszyscy jednak przekroczyli wysokość 7500 m i spędzili co najmniej 15 dni powyżej 6500 m.

Alpiniści przeszli testy neuropsychologiczne oraz badanie rezonansem magnetycznym 8 tygodni przed oraz 8 tygodni po powrocie z Himalajów i Karakorum. Porównując skany ich mózgu przed i po wyprawie, zauważono zmniejszoną gęstość i objętość istoty szarej w lewym zakręcie kątowym. Jest to obszar kory mózgowej odpowiadający za różne funkcje poznawcze, w tym planowanie ruchu. Zaobserwowano też, że już przed wyprawami na najwyższe góry świata w ich mózgach występowały pewne nieprawidłowości. W porównaniu do grupy kontrolnej mieli mniejszą gęstość i objętość istoty białej w pobliżu kory ruchowej, co może być wynikiem ich wcześniejszych pobytów na dużych wysokościach.

Kottke i wsp. (2015) przeprowadzili badania na 38 himalaistach przed, w trakcie i po wyprawie na Himlung Himal (7126 m). 15 uczestników spędziło noc w obozie 3 na wysokości 7050 m i 13 dotarło na szczyt. Rezonans magnetyczny po powrocie z gór wykazał niewielkie zmniejszenie objętości istoty białej w mózgu a u 3 osób, które nocowały w obozie 3 pojawiły się mikrokrwotoki w ciele modzelowatym. Osoby te nie miały bardziej nasilonych objawów ostrej choroby górskiej niż himalaiści, którzy nie mieli takich zmian w badaniu rezonansem magnetycznym, ale osiągali niższe wartości saturacji w trakcie pobytu na dużych wysokościach. Mikrokrwotoki, jakie widoczne były u nich po wyprawie wskazują, że doszło u nich do przerwania bariery krew-mózg i mieli duże ryzyko rozwoju wysokościowego obrzęku mózgu. Możliwe też, że objawy obrzęku mózgu rzeczywiście u nich występowały, ale z powodu wyczerpania fizycznego i psychicznego ani oni, ani ich koledzy, nie byli w stanie ich rozpoznać.

Wciąż dosyć niewiele wiadomo na temat długotrwałych zaburzeń powstających w wyniku przebywania w wysokich górach, ale nie ulega wątpliwości, że u niektórych osób mogą się pojawić. Więcej badań jest jednak potrzebnych aby ocenić jak duże jest ryzyko ich wystąpienia, jaki rodzaj zaburzeń czy uszkodzeń mózgu jest najczęstszy, kto jest najbardziej narażony oraz w jaki sposób je leczyć.

Bibliografia

  1. Kottke R, Pichler Hefti J, Rummel C, Hauf M, Hefti U, Merz TM (2015) Morphological Brain Changes after Climbing to Extreme Altitudes – A Prospective Cohort Study. PLoS ONE 10(10): e0141097 (tekst na plos.org)
  2. Paola M. D., Bozzali M., Fadda L., Musicco M., Sabatini U., Caltagirone C. (2008). Reduced oxygen due to high‐altitude exposure relates to atrophy in motor‐function brain areas. European Journal of Neurology, 15(10), 1050-1057. (tekst na wiley.com)
  3. Ryn Z. J. (2015). Góry – Medycyna – Antropologia. Medycyna Praktyczna.
  4. Sołtysik M., Flakus M., Lubecka B., Pudlo R. (2018). Aktualny stan badań nad zaburzeniami psychicznymi u wspinaczy wysokogórskich. Psychiatria i Psychologia Kliniczna, 18(2), 200–207. (pdf na us.edu.pl).

Autor: Maja Kochanowska

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.